lutego 16

Kilka lat temu wyjechałem na wakacje do Anglii, jak większość polskich studentów, żeby popracować i zarobić pieniądze na zwiększenie swojego kieszonkowego. Przed wyjazdem trochę się obawiałem tego kroku w nieznane, gdyż nigdy wcześniej nie byłem sam zagranicą i w dodatku przez tak długi czas. Pocieszała mnie myśl, że nie będę całkiem sam, bo zamieszkam razem z moim kolegą, który wyjechał tam już wcześniej i „przetarł szlaki”. Po raz pierwszy leciałem wtedy samolotem – co było dla mnie sporym przeżyciem, ponieważ zupełnie inaczej sobie wyobrażałem lot samolotem; było nawet lepiej niż sobie wyobrażałem. Pierwsze wrażenie na angielskiej ziemi również niesamowite – lądowanie na lotnisku w Londynie, jednym z największych na świecie. Kiedy wyszedłem do miasta poczułem mały zawrót głowy, nagle uświadomiłem sobie, że jestem w największym europejskim mieście, gdzie mieszka kilkanaście milionów ludzi z całego świata. Po kilku chwilach oszołomienie minęło i trzeba było odnaleźć odpowiedni dworzec kolejowy i pociąg, który miał mnie zabrać do małego miasteczka pod Londynem, gdzie miałem zamieszkać wraz z kolegą i spędzić najbliższe dwa miesiące. Zarówno peron jak i pociąg odnalazłem bez problemu i po dwóch godzinach byłem na miejscu, gdzie już na mnie czekał kolega. W tym momencie skończyło siꔜwiatowe życie” i rozpoczęła ciężka praca, która była główną częścią mojego życia przez najbliższe dwa miesiące. Miałem sporo szczęścia, bo już po kilku dniach szukania pracy udało mi się znaleźć całkiem dobrze płatne zajęcie, a mianowicie sprzątanie biur w pobliskich biurowcach. Praca nie była zbyt męcząca, pracowałem codziennie kilka godzin popołudniami, w czasie kiedy w biurach nie było już zbyt wielu ludzi. Dzięki temu, że sprzątanie odbywało się popołudniami mogłem liczyć na wyższe niż normalnie stawki godzinowe, dzięki czemu zarabiałem tyle samo, co gdybym pracował przez osiem godzin dziennie. Wydaje mi się, że dostałem tę pracę dzięki dobrej znajomości języka angielskiego, bo w momencie kiedy starałem się o tę pracę, było tam też kilku innych Polaków, ale jedyne co potrafili powiedzieć po angielsku to „ praca sprzątanie”.

One Response

  1. krzyś Says:

    Obczajcie sprz?tanie biur jest tam dużo informacji na takie tematy

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.